SACRUM i OBSCENUM

Sprawa jest aktualna, szeroko znana i komentowana. Przypomnijmy jednak parę faktów.

Na wieść o wyborze kardynała Bergoglio  na papieża aktorka Ewa Wójciak zareagowała na Facebooku obscenicznym słowem i przypomnieniem o uwikłaniu argentyńskiego kościoła  i – jej zdaniem – nowego biskupa Rzymu w „brudną wojnę” po stronie junty gen. Videli. Ten wpis możemy jeszcze uznać za brawurową lecz prywatną wypowiedź. Parę godzin później pojawiła się jednak osobiście w studio  WTK, lokalnej poznańskiej telewizji, gdzie – podpisana na  ekranie „Dyr. Teatru Ósmego Dnia” – potwierdziła swój pogląd  jak i przywiązanie do formy wypowiedzi („Bergoglia za chuja nie przeproszę” – jak  to ładnie streścił  jeden z komentatorów). I tu, w telewizji, sprawa przestała  być prywatnym poglądem z facebooka,  stała się publiczną wypowiedzią dyrektora miejskiej instytucji. (Późniejsze tłumaczenia  Ewy W. o intymnym wymiarze facebooka, wobec jej obecności na  ekranie telewizora, za pośrednictwem którego własny wpis powtórzyła i spopularyzowała,  możemy traktować jako dość naiwne wykręty).

W chwilę później w radiach, telewizjach, gazetach i w  internecie rozpętała się burza, której grzmoty i błyskawice musiały do wszystkich nas dotrzeć. Nie będę więc jej opisywał, choć nie mogę się oprzeć, by nie przytoczyć paru związanych z nią ciekawostek. I tak na przykład  na stronach internetowych feralnej telewizji WTK, w której studio nawałnica się zaczęła, wybór Argentyńczyka na papieża skomentowało prawie 400 osób, a występ E. Wójciak  ponad 1.400 –  ot, proporcja! I tu, i na setkach innych stron internetowych ok. 90 procent komentatorów, w  sumie tysiące ludzi, potępia aktorkę. Zabawne – lub jak kto woli – przerażające jest przy tym, że obrażeni wulgarnym słowem obrońcy wiary, religii, Przykazań, Kościoła, papiestwa i Franciszka, którego imiennik nawet z krwiożerczym wilkiem gawędził przyjacielsko, w stronę Wójciak wylewają całe szamba obscenów seksualnych i fekalnych – zamiast Świątyń i Okopów Św. Trójcy zdają się wznosić przeciw  niej w imię boże latryny  i burdele.

Nie warto opisywać  żałosnych popisów politykierów i propagandystów. Trzeba jednak zwrócić uwagę na reakcje pracodawców Ewy Wójciak –prezydenta i odpowiedzialnego za kulturę wiceprezydenta Poznania i – przede wszystkim – Rady Miasta, która w specjalnej uchwale zażądała  zerwania kontraktu z dyrektorką  „Ósemek” – miejskiej instytucji. Innymi  słowy – represjonowania jej za wygłoszenie w drastycznej formie  kontrowersyjnego poglądu.

Dwadzieścia lat temu odszedłem z Teatru Ósmego Dnia; z dzisiejszymi „Ósemkami” łączy mnie bardzo niewiele – mamy wspólną historię, z  której  zresztą usiłują mnie usunąć zawłaszczając we czworo to, co było twórczym dorobkiem i moim i znacznie szerszej grupy artystów. Mam do nich też pretensję, że dezawuują ów dawny dorobek artystyczny zastępując sztukę i poszukiwanie publicystyką teatralną…  jesteśmy – mówiąc wprost – skonfliktowani. Jak bym jednak dziś nie oceniał Ewy Wójciak i jej najbliższych współpracowników, będę bronił ich praw do wolności wypowiedzi. Nawet jeśli ekspresji  w nich więcej niż mądrości i prawdy. Bo nie jest to kwestia uprawnień aktorów-pracowników miejskiej instytucji. Chodzi o święte prawa  nas wszystkich – obywateli RP.

Powtórzę: nie  bronię Ewy Wójciak – zapewne zresztą czuła by się tym upokorzona. Podejrzewam zresztą, że sama od dawna znosi  chrust i smolne szczapy na własny stos, by stanąwszy na nim patetycznym gestem  wywołać  krzyk zgrozy,  oburzenie, protest i środowiskowe poparcie. (Gdy spektakl nie ma żaru, trzeba zażegać płomienie w przestrzeni pozaartystycznej). Sprawdziło się to w poprzednich  konfliktach   z  miejską władzą: w starciu z wiceprezydentem Hincem i z radnymi ze wszystkich ugrupowań. Problemem nie są prowokacje  „Ósemek”.  Problemem są ci z radnych (urzędników, posłów, proroków, kapłanów),  którzy usiłują sobie uzurpować prawa do wyznaczenia zakresu wolności wypowiedzi. Takie próby obserwowaliśmy już wielokrotnie.  Teraz stało się to w Poznaniu;  dzieje się to też w Lublinie, niestety, zdarzy się  zapewne  w innych jeszcze miejscach. I te  pokusy, zapędy i procesy należy powstrzymać.

Wolność  ekspresji, nawet  wulgarnej, jest święta. Jedyną karą za nadużycie  jest  głos opinii publicznej. Także, kurwa, ten obsceniczny.

Lech Raczak

Reklamy

One comment

  1. Szanowny Panie , pana koleżance pozjaączkowało się wszystko , totalnie wszystko !
    Wolność słowa ( wypowiedzi) z pospolitym prostactwem !
    Performance medialny z bluzgiem marginesu !
    Ślinotok z soczystością wypowiedzi !
    Wypowiedź ze zwykłym gadaniem !
    Pana koleżanka , powinna więcej czasu spędzać na kozetce , u różnych specjalistów !
    Te jej „złote myśli” to …..to ją samą zepchnęły poniżej tego „SŁOWA-OKREŚLENIA” !
    Tylko DOROBKU, Teatru Ósmego Dnia ŻAL !!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: