PRZESZCZEPY

 „Jedna trzecia Polaków chce wyjechać do pracy za granicę…”- są czasem takie kwestie w spektaklach, których aktor nie zapomni. Nawet, gdyby chciał, choćby tytuł już dawno zszedł z afisza.  Niektórzy z moich kolegów pamiętają monologi Hamletów, Konradów i innych klasyków. Dlaczego, więc w mojej głowie został tekst z „Wlotki.pl” Pawła Kamzy? Że był wymyślony przeze mnie w trakcie improwizacji? Że temat spektaklu ważny i, w momencie premiery w maju 2006, modny?

To był czas, kiedy co miesiąc któryś ze znajomych rzeczywiście lądował na zmywaku, w barze, a w najlepszym wypadku w firmie informatycznej. A koledzy aktorzy? Emigrowali, a jakże. I tu pojawiało się pytanie, co z aktorstwem? W końcu to zawód głęboko związany z językiem, a nie każdy jest Andrzejem Sewerynem, żeby przechodzić tak głęboki proces naturalizacji. „Mission impossible”- mówię sobie wtedy i zapominam o zagadnieniu.

Mija parę lat. Pojawia się Facebook, a razem z nim pojawiają się „starzy znajomi”. W rytmie zero- jedynkowym pytam: „Co u Ciebie słychać?”, „Jak sobie radzisz?”, „Grasz?”. I nie mogę wyjść z podziwu, słysząc, że koledzy nie tylko grają, ale z tego grania są w stanie się utrzymać. Upomina się o nich teatr, telewizja, film. Przykład Seweryna przestał obowiązywać. Rynek domaga się autentycznych akcentów i hojnie nagradza tych, którzy oprócz akcentu wnoszą talent i gotowość do pracy.

Loguję się na Facebooku. Kilkanaście powiadomień, a wśród nich zaproszenia na wydarzenia i zmiany statutu przyciągające uwagę. To koledzy- współcześni nomadzi- informują o swoich premierach w Polsce, za granicą. Chwalą się wygrywanymi tu i tam castingami. Wracają i znów wyjeżdżają. Bo chcą i mogą. Co prawda ich kontrakty na rolę nie gwarantują hollywoodzkiej kariery, Oscara i okładki w piśmie plotkarskim, ale nie o to chodzi. Oblatując Europę wzdłuż i wszerz, koledzy są jak wirusy, przenoszące wszystko to, co w ich doświadczeniach najcenniejsze. Świadomie lub nie przeszczepiają całe systemy pracy nad projektem. To nie Grotowski, Lupa, czy Warlikowski, ale ci, często anonimowi,  koledzy mają realny wpływ na nasz wizerunek i jednocześnie powoli zmieniają nasz styl pracy. Dzięki ich doświadczeniom łapiemy zdrowy dystans  i ryzykujemy zmiany tu , w Polsce, w naszych Lublinach, Gorzowach, Legnicach, czy Wałbrzychach.

„Jedna trzecia Polaków chce wyjechać do pracy za granicę…”, mimo że zdanie już dawno nieaktualne, nie zmienia to faktu, że „podróże kształcą”. Nawet cudze. Z pożytkiem dla tych, którzy nigdy nie zaryzykują i nie wychylą nosa poza swoje miasto i ciepły, bezpieczny etat.

 Paweł Palcat

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: