W OBRONIE POPKULTURY

Batman, Superman, Fredy Krueger, Myszka Miki, Kapitan Żbik. A obok nich Beatlesi, Madonna, Marylin Monroe, Lady Gaga,Quentin Tarantino,Elvis Presley. Ikony popkultury. Prawdziwe i fikcyjne. Zresztą jakie to ma znaczenie. Dla nas zwykłych zjadaczy chleba są istotami z innej planety i nigdy nie uwierzymy, że tak jak my jedzą, piją i śpią. Kiedy byliśmy młodsi wzdychaliśmy do nich nocami. Wieszaliśmy  ich plakaty na ścianach.

Teraz wstydzimy się tego tandetnego wzruszenia, kiedy słyszymy stary przebój lub widzimy twarz aktora w okropnie przewidywalnym melodramacie. Wydaje nam się, że nam to nie przystoi, że to przecież kicz i tandeta. Ale czy na pewno? Czy łza, która spływa nam po policzku, kiedy setny raz oglądamy „Przeminęło z wiatrem” lub słuchamy „Love mi tender” jest równie sztuczna i nieprawdziwa? A może wszyscyśmy z popkultury? Bo czymże jest mitologia jeśli nie antycznym romansidłem, filmem drogi i krwawym horrorem równocześnie? A kto z zapartym oddechem oglądał krwawe przygody Makbeta, Hamleta czy Romea i Julii? Prosty lud przecie, niepiśmienny często i siłą rzeczy niewykształcony. Taki jak ten, który dziś gremialnie siedzi na kanapie i z otwartymi ustami śledzi przygody Dextera, rodziny Soprano czy doktora Hausa na ekranie telewizorów? Niby pisać i czytać potrafi, komputer i komórkę obsłuży, ale tęskni za igrzyskami, jak ten XVII wieczny. A opery Mozarta czyż nie były onegdaj odpowiednikiem piosenek czwórki z Liverpoolu a sam Wolfgang Amadeusz ówczesnym Elvisem. A może to tylko fantasmagoria Milosza Formana, który nakręcił jeden z najgenialniejszych filmów o popkulturze, w którym Amadeusz jest niczym XVIII wieczna Lady Gaga.

Kiedy Mary Shelley pisała historię strasznego Monstrum ożywionego przez doktora Frankensteina nie przypuszczała, że jej mrożąca krew w żyłach opowiastka stanie się zaledwie sto lat później jedną z najwybitniejszych powieści gotyckich i prekursorką potężnej dziedziny literatury zwanej fantastyka naukową. A propos S-F. Jakiż to polski pisarz jest najczęściej tłumaczony na obce języki? Oczywiście, Stanisław Lem. Posługując się było nie było popkulturowym sztafażem pisał przenikliwe filozoficzne historie, które tylko pozornie są fantastyka naukową.

Sztandarowy element popkultury – komiks. Pogardzany przez długi czas przez elity intelektualne, uważany za produkt dla debili, którzy z trudem potrafią czytać i dlatego trzeba im rysować obrazki z niewielka ilością tekstu został również nobilitowany po latach. Art Spiegelman amerykański rysownik, syn żydowskich uchodźców z Polski stworzył słynny komiks „Maus. Opowieść ocalałego”. Bohaterem tej historii jest Żyd Władek Szpigelman, ojciec autora, który przeżył holocaust a dziś jest zdziwaczałym starcem z którym trudno jest wytrzymać, bo piętno zagłady zostawiło ślad w jego psychice na zawsze. Komiks „Maus” to niezwykła opowieść o zagładzie opowiedziana z perspektywy jednostki posługująca się popkulturowym kodem. Bohaterowie są istotami o o ludzkich kształtach z głowami zwierząt. Żydzi to myszy, Niemcy koty, a Polacy świnie. Ten fakt sprawił, że w Polsce komiks pojawi się  ze sporym opóźnieniem. Niemniej w 1992 roku została uhonorowana Nagrodą Pulitzera. W Ameryce. Stolicy popkultury.

Kiedy przeglądam  strony tego komiksu z oszczędnymi rysunkami Arta Spiegelmana widzę pewną analogię z rysunkami naskalnymi w jaskini Lascaux…

Tak. Popkultura jest wieczna i zawsze będzie na nią popyt. Zaś najciekawsza jest chwila, kiedy staje się czymś więcej niż tylko kiczowatą piosenką, przewidywalnym melodramatem, czy banalnym obrazkiem z jeleniem na rykowisku. I zadaniem artystów jest uchwycić ten moment i stworzyć coś, co przeciwnicy popkultury nazywają sztuką.

Robert Talarczyk

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: